Natura czy nauka, czyli 2 x N

Kobiecie XXI wieku ciężko jest zbudować własny wizerunek. Zewsząd jesteśmy atakowane pięknymi fotografiami, które przedstawiają jeszcze cudowniejsze modelki. Czasopisma, kanały telewizyjne i internetowe prześcigają się w promowaniu kolejnych „złotych rad”, które pomogą zatrzymać młodość, wyprostują zmarszczki czy odchudzą talię. Wszystkie te pomoce są niewątpliwie przydatne, ale mają też jedną wadę: utrudniają zdefiniowanie „piękna” i pogłębiają konflikt w relacji nauka-natura.

Czy tzw. prawdziwe piękno, o którym marzy każda z nas to cud tylko i wyłącznie natury czy może efekt kunsztu chirurga medycyny estetycznej? Wiadomo, że niepodważalne są nietknięte tworami postępu walory fizyczne, ale spójrzmy obiektywnie czy można zarzucić coś uformowanemu w klinice noskowi? Oczywiście, jest sztuczny, ale czy
na Boże Narodzenie wszystkie stawiamy w domu świeżą-naturalną choinkę?
Czy wchodząc do galerii handlowej wytykamy palcami sklep ze sztucznymi futrami?

Dla wielu z nas zabiegi medycyny estetycznej to co najmniej zło piekielne, którego dawniej nie było. Znaki czasu…Zwróćmy jednak uwagę, że kiedyś nie było też pralek, czy to znaczy, że i dziś mamy gnać nad rzekę z wielką balią? Niektóre sukcesy nauki hołubimy, inne całkowicie skreślamy.

Tak też wojna między zwolenniczkami naturalnego piękna, a wielbicielkami naukowych ingerencji trwa. Czy słusznie? Spróbujmy zbudować między tym murem most porozumienia i akceptacji. Każda z nas jest inna i tym samym piękna. Nikt nie ma piegów w takim samym odcieniu, nieco skrzywionych palcy u dłoni, małych, foremnych uszu czy odwrotnie wypełnionych piersi, zliftingowanych powiek czy odchudzonych bioder. Każdy centymetr naszych ciał jest piękny bo nikt inny nie ma identycznego, ale jeśli chcemy pozbyć się przysłowiowego cellulitu i postęp w nauce daje nam dziś takie możliwości nie bójmy się tego.

Cieszmy się darem naturalnego piękna, doceniajmy go, ale nie wysyłajmy na stos sąsiadki z kwasem hialuronowym w ustach. Być może potrzebowała tego, żeby tak jak Ty obudzić się rano i pomyśleć „niezła ze mnie laska”. Czy to złe, krzywdzące dla otoczenia? A może to tylko pretekst do wywyższania siebie-tej idealnej, prawdziwej i jakże pięknej na zewnątrz, ale kipiącej zawiścią w środku?

Polubmy siebie i nie szukajmy lustra w social mediach. Natura czy nauka to tylko NASZ wybór i co ważne, każdy z nich właśnie dlatego jest DOBRY.

Advertisements

2 thoughts on “Natura czy nauka, czyli 2 x N

Add yours

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: