I że Cię nie opuszczę…aż do śmierci

Mówią, że miłość jest piękna, prawdziwa, że dodaje skrzydeł. Oceniana jako dobra, ma budzić radość i aprobatę otoczenia. Młodzieńcza, dorosła, dojrzała najczęściej bywa akceptowana, bo…przecież jest normalna. Wpisuje się w ramy wpajane od dziecka, jest zgodna z oceną Sądu Najwyższego, który tworzy otoczenie. Problem zaczyna się, gdy miłość przekracza ustalone i nienaruszalne granice „normalności”. Wtedy też staje się iście szatańskim pomiotem, kamieniowanym publicznie, przez tych uczciwych, pokornych, pałających miłosierdziem i roztaczających wokół siebie aurę niemalże świętą.

Do tych jakże szkodliwych uczuć, prawdziwych wynaturzeń zalicza się związki z dużą różnicą wieku. Naprawdę, zrządzeniem niesprawiedliwego losu, wyrazem kary Bożej jest historia starszego mężczyzny, kochającego młodą kobietę. I odwrotnie…cóż za diabli żart, gdy to dojrzała kobieta otwiera swoje serce na młodszego mężczyznę.

„Poleciała na kasę”, „kryzys wieku średniego”, „śmieszna, stara baba” to tylko jedne z najdelikatniejszych łatek,
z jakimi biedni skazańcy muszą nauczyć się żyć. Psychologia też znajduje na te związki swoje wytłumaczenie: niedostatki z dzieciństwa, złe relacje
z rodzicami…

Dlaczego nie potrafimy zrozumieć, że ta dziewczyna nie szuka ojca, pieniądze obchodzą ją niewiele bardziej niż innych, a tego człowieka po prostu kocha? Tylko w jego ramionach czuje się bezpieczne. To w jego oczach każdego dnia znajduje swoje lustro. Jego dotyk przenika duszę, a siła jej uczucia ujmuje nawet niebiańskie anioły. Gdyby odszedł, jej płacz usłyszą w samym piekle…

On ma całą kolekcję najlepszej muzyki, ale to jej kroków wysłuchuje na klatce. To jej uśmiech daje mu największą radość. Obraz jej spojrzenia , to jedyne zaklęcie, w które wierzy. Nie zachwyca się kolorami, ale pamięta, że kilka lat temu było jej pięknie w brzoskwiniowej sukience…W ostatniej chwili życia żałowałby tego, że pozwolił jej odejść.

Pytamy: co młody chłopak widzi w tej „babci”? Widzi całkowite oddanie, rysy dojrzałe, jak to co może mu ofiarować. On nie podlicza jej zmarszczek. Dla niego to ona jest całym światem.

Bardzo krzywdzący jest fakt, że nie wierzymy w uczucie ludzi, których dzieli około 20 lat. Jakby tego było mało nie szczędzimy niewybrednych komentarzy, ukradkiem rzucanych uśmiechów, gdy w restauracji siadają stolik obok… My rozważni, zdroworozdądkowi, ganiamy na ulicach pokemony, kupujemy działkę na księżycu, decyzje życiowe omawiamy u wróżek, leczymy się energią, której w prawdzie nie widać, ale na pewno pomaga…My, rozsądni oceniamy prawdziwość miłości ze względu na różnicę liczb, widniejących w metrykach urodzenia.

Przestańmy fałszywką nazwać diament tylko dlatego, że nie należy do nas. Zatrzymajmy pobożne życzenia dla własnego małżeństwa. Prognozujmy datę swojego rozwodu. Pośmiejmy się z własnego wyboru. Z pewnością znajdziemy wadę tego samego typu, co róznica wieku: pokraczny krok, krzywe kolana żony lub nos męża, którego nie powstydziłby się nawet SHREK… Nie skreślajmy ludzi, bo wybrali nie tak jak my. Przyglądajmy się z uwagą, bo być może obok nas istnieje miłość, jakiej ten świat jeszcze nie widzia

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s

WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: