Singielka, stara panna? Z pewnością nieudacznica…

Jeszcze 50 lat temu kobietę w wieku 20+ niezamężną określano już mianem starej panny. Teoretycznie dziś wszystko się zmieniło. Świat biegnie do przodu, kobiety chcą więcej. Naszych aspiracji nie zaspokaja już siedzenie w domu, wychowywanie dzieci i męża, a w wolne wieczory robienie na drutach ciepłych skarpet, dla jedynego żywiciela rodziny bo…idzie zima.

Jesteśmy świetnie wykształcone, posługujemy się kilkoma językami, pełnimy wysokie stanowiska i funkcje społeczne. Pewne siebie, władcze, nie mamy problemu z wymianą żarówek, wbiciem gwoździ, a wakacje spędzamy z przyjaciółką na drugim końcu świata. Świetnie prowadzimy samochód, a nasza organizacja czasu może służyć
za wzór dla studentów zarządzania. Mimo tych wielu cech, gdy dobijając do 30 nie mamy męża, zaczynamy być brane za nieudacznice.

„Nierozgarnięta sierota, nie potrafi sobie nawet chłopa znaleźć”. Przy kolejnym „ a Ty ciągle sama bidulko” mamy ochotę udusić ciotkę i własnoręcznie zakopać ją w ogrodzie (dla własnego dobra ugaśmy te zamiary w zarodku). Jakby na to nie patrzeć, z tym pewnie też poradziłybyśmy sobie lepiej niż z wymyślaniem nowej wymówki,
na kolejne święta. Uwielbiamy też przypadkowe spotkania z koleżanką z dzieciństwa, której wykształcenie (gimnazjalne), styl i klasa pozostawia wiele do powiedzenia. Dodatkowo, na powitanie „ królowa żona” machając nam przed nosem obrączką, z fałszywym uśmiechem powtarza swoje ulubione zdanie w stylu: latka lecą kochana”.

Po pierwsze zastanówmy się, dlaczego otoczenie nie akceptuje naszego wyboru.
Po drugie, przemyślmy jakaż to siła, prawo czy morale każą nam się tłumaczyć ze swojego życia? Brak szacunku
do cudzych kroków wynika najczęściej z aktywności stereotypów, których niestety nasz kraj nie pozbędzie się chyba nigdy (a przyjemniej Ty i Twoje dzieci tego nie doczekacie). Głęboko zakorzeniony w społeczeństwie światopogląd, rodem co najmniej z poprzedniej epoki daje o sobie znać.

Dodatkowo, najczęściej pod wieloma względami jesteś po prostu lepsza, odniosłaś niejeden sukces, rozwijasz karierę, mieszkasz sama w apartamencie, a ludzie nie potrafią poradzić sobie z zazdrością. Wyszukują więc wad, uszczerbków, które można by Ci z powodzeniem przypisać (kobiety sukcesu, które posiadają rodzinę nie są wcale zwolnione z borykania się z zawiścią otoczenia, ale to bajka na kolejny artykuł).

Bycie singielką to tylko Twój wybór. Być może nie znalazłaś jeszcze mężczyzny, z którym chcesz budować dom. Być może po prostu życie w pojedynkę Ci pasuje i nie widzisz siebie w innej roli. Wolisz niezobowiązujące relacje
i nade wszystko nie umiesz żyć bez swojej wolności. Być może kochałaś już ponad życie, a Twoja miłość odeszła
na zawsze lub skrzywdzono Cię tak bardzo, że na samą myśl o tamtym bólu wolisz zapomnieć,
że masz serce…

Zapamiętaj, że ten powód należy tylko do Ciebie. Żaden nie jest lepszy ani gorszy. Żaden nie usprawiedliwia Cię dokładniej, ponieważ nie potrzebujesz żadnego wytłumaczenia. Twoje życie, tak samo jak przyczyna, ze względu
na którą żyjesz w pojedynkę należy tylko do Ciebie. Ma dawać radość i spełnienie Tobie. Jeśli każdego dnia budzisz się i czujesz spokój, to nie pozwól nikomu zagłuszać głosu, który mówi Ci, że masz fajne życie

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s

WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: