11 Nie porzucaj…

Każdą z nas rozczula widok słodkiego, małego szczeniaka, puszystego kociaka. Niektóre z nas posiadają w swoim domu zwierzęcego członka rodziny. Nie przypadkowo domowe pupile zostały nazwane tu członkiem rodziny. Większość z nas tak je traktuje. Pielęgnujemy, dbamy o nie, dają nam tyle radości, a gdy odchodzą cierpimy równie mocno, jak przy żegnaniu człowieka. Przesada? Nie koniecznie, ponieważ są osoby, które na tym świecie mają tylko ukochane zwierzę.

Nie raz słyszymy historię o miłości psa do swojego właściciela, który każdego dnia przesiaduje tam, gdzie widział swoją panią po raz ostatni: pod szpitalem, blokiem, na cmentarzu… To przywiązanie bezwarunkowe, którego nie niszczy nawet śmierć.

Mówi się, że zwierzęta nie myślą, nie czują, bo „przecież to tylko pies”, słyszymy od tych najmądrzejszych istot, obdarzonych wysokim ilorazem inteligencji (szkoda, że w niektórych przypadkach taki fakt występuje tylko
w podręcznikach do biologii). Przed zakupem zwierzęcia powinny być robione testy psychologiczne, czy aby
na pewno dana osoba jest świadoma, że podejmuje się opieki nad żywą istotą, do samego końca. Żywym, prawdziwym stworzeniem, a nie pluszowym niedźwiadkiem czy elektroniczną konsolą, którą rzucamy w kąt,
bo… na dziś nam się znudziła. Jeśli chcemy w przypływie chwili tulić coś miękkiego kupmy sobie koc lub interaktywną zabawkę. Zabawkę, a nie zwierzę, choć wydaje się, że niektóre osoby traktują te słowa jak synonim.

Przed nami początek letnich miesięcy. Czas wyjazdów, szaleństw i ciekawych planów, w których nie u wszystkich jest miejsce dla „puchatej kulki”, będącej prezentem pod choinkę dla dziewczyny lub dziecka. Zastanówmy się najpierw czy pies, kot to w ogóle jest prezent? Czy kupujemy komuś „ludzkiego przyjaciela” na urodziny lub gwiazdkę? Czy ciotkę-członka rodziny możemy kupić sobie w hodowli? Dlaczego więc psa, który ma dołączyć
do domowników traktujemy jak prezent, czyli rzecz…? Jakby tego było mało, postępujemy z nim jak z rzeczą. Faktycznie informacje o wyrzucaniu książek na śmietnik bolą, ale ostatecznie ta książka nie cierpi, nie czuje
i nie zastanawia się dlaczego ją porzucono. Może więc być prezentem.

Najwięcej psów i kotów- prezentów trafia na ulicę w miesiącach wakacyjnych, kiedy już radość dzieci minęła, nikomu nie chce się podnieść z łóżka o 6.00, a dodatkowo w hotelu nie akceptują zwierząt. Wtedy my, inteligentni pozbywamy się „zbędnego” balastu. Pół biedy jeśli oddajemy zwierzę do schroniska, ale wyrzucanie na ulicę
za miastem, przywiązywanie do drzew, topienie i inne okrucieństwa…w tym wypadku dobrze byłoby zamienić kodeks karny na prawo Hammurabiego.

Hej bohaterze, który potrafisz tak szybko rozwiązać problem, chciałbyś umrzeć poprzez zapętlenie sznura na szyi
i zostawienie przy drzewie, na pustkowiu, bez wody i jedzenia? Dlaczego więc, na taki koniec skazujesz zwierzę, które mało tego, że nic Ci nie zrobiło, to jeszcze kocha taką gnidę?

Zastanówmy się poważnie nad przyjęciem psa do naszej rodziny. Nie spełniajmy kaprysu, nie kupujmy żywego prezentu. Przeanalizujmy wszystkie skutki takiej decyzji, nawet te, które mogą nadejść za pół roku.

Popatrzmy w lusterko, po wyrzuceniu psa na ulicę, spójrzmy w jego oczy, które momentalnie gasnąc, pełne rozpaczy, tęsknoty pytają dlaczego…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: