Makijaż dla brunetki

Lato to czas odpoczynku (przynajmniej tak powinno być). Wybieramy się na urlop, przygotowujemy na chwilę wytchnienia. Wakacje to również czas, kiedy chcemy wyglądać szczególnie pięknie, niezależnie od tego, czy „topimy” się w pracy, czy też korzystamy
ze swobody wolnego czasu (jak to brzmi, jeśli chodzi o kobiety).

Ozłocona skóra, wypielęgnowane dłonie, uśmiech i fajny makijaż to składniki dobrego wizerunku. Praktycznie wszystkie kochamy make up, czasami tylko nie wiemy, jak i czym go wykonać, aby nie przypominać pani z Moulin Rouge lub cyrkowej maskotki. Najwyższy czas to zmienić. Nie będziemy przecież, co chwilę biegać do profesjonalnej wizażystki. Jeśli jesteś brunetką, ten artykuł jest dla Ciebie.

Panie z ciemnymi, brązowo-czekoladowymi, kruczymi włosami i jasną cerą, czyli urodą typu śnieżka lub typem południowym z brzoskwiniową, oliwkową karnacją często słyszą, że łatwiej im dopasować makijaż. To pierwszy mit. Drogie Panie każda z nas, niezależnie od koloru włosów czy karnacji ma takie same szanse na zrobienie wspaniałego make up’u.

Makijaż dzienny

Wszystkie wiemy, że warto dostosować make up do okazji. Niektóre miejsca pracy ograniczają dowolność w tym temacie. Odwagę niektórych z nas blokują zawistne spojrzenia, najczęściej najstarszych przedstawicielek dzielnic, osiedli: „jaka wymalowana, wstyd”. Wstydem jest krytyka w stosunku do kogoś, kto w żaden sposób nie robi nikomu krzywdy, ale „razi” bo jest inny, ciekawy, piękny.

Czas pokazać, że kobieta z mocniejszym, kolorowym makijażem nie jest przedstawicielką najstarszej profesji świata, a ta, która zwyczajnie nie lubi kosmetyków, nie wlicza się do grona świętych zakonnic.

Drogie Panie w makijażu codziennym warto podkreślać mocniej jeden akcent. Zaczynamy od przygotowania cery. Po nocy warto użyć dobranego dla nas kosmetyku pielęgnacyjno-myjącego. Dobrym wyborem będzie płyn miceralny, np. nawilżająco-rozświetlający (nawet dla posiadaczek cery mieszanej i tłustej, ponieważ wieczorem wykonujemy dermakijaż silniejszymi kosmetykami, typu mleczka, żele pilingujące).

Firmy: L’Oreal oraz Lirene posiadają w swojej ofercie skuteczne płyny miceralne, np. L’Oreal Ideal Soft lub Lirene Płyn micelarny nawilżająco-rozświetlający z wit. C. Kolejnym krokiem będzie zastosowanie kremu (w zależności: nawilżającego, matującego, liftingującego). Można też użyć kremu CC lub BB, np. Estee Lauder Double Wear BB krem,  CC Clinique, Multifunkcyjny krem BB Lirene, Krem BB do twarzy AA.

Dopasowany krem to podstawa i nie warto o nim zapominać.  Jeżeli nasza cera nie ma wyraźnych niedoskonałości możemy w lato zrezygnować z podkładu. Dobór podkładu często sprawia nam trudności. W drogeriach typu Sephora, Douglas można dokonać bezpłatnie analizy kolorystycznej cery z komputerowym dopasowaniem idealnego koloru podkładu. Ten letni powinien być ciemniejszy o jeden ton, ponieważ nasza skóra jest muśnięta słońcem. Ciężkie, kryjące, kamuflujące podkłady odstawmy na inną półkę (chyba, że nasza cera wymaga wysokiego krycia).

Pod żadnym pozorem nie dobierajmy podkładu sprawdzając kolor na nadgarstku,w sztucznym świetle drogerii (po powrocie do domu może się okazać, że „mamy żółtaczkę”). Linia żuchwy będzie lepszym miejscem. Marki podkładów godne polecenia to, np. L’Oreal True Match, L’Oreal Lumi Magique, Rimmel Wake up, Max Factor Angeles Elixir, AA Make up, Lirene Ideal Glam Vishy, Lancom Teint Miracle,  Airbrush HD z Makeup Atelier Paris.

Sińce pod oczami ukryjmy płynnym korektorem z żółtym pigmentem (pamiętajmy, aby nakładać kosmetyk nieco poza granice oczodołu, najlepiej w kształcie trójkąta ze szpicem na policzku) albo…czerwoną, matową pomadką. Dobre korektory posiada: Kobo, L’Oreal, Eveline. Czerwone wypryski neutralizujmy zielonym korektorem. Warto przy nakładaniu podkładu czy korektora używać gąbeczki lub pędzla, ponieważ pozwalają one na nałożenie idealnej ilości kosmetyku. Jeśli nie mamy wprawy, róbmy to palcami, od środka twarzy na zewnątrz.

Nawet, jeśli rezygnujemy z podkładu, to nie pomijajmy różu i rozświetlacza. Róż dodaje świeżości, odmładza, a rozświetlacz ukrywa zmęczenie i modeluje kształt twarzy. Róż kładziemy na tzw. pućki- kości policzkowe (dotknij palcem policzka, wyczuwasz kość?). Rozświetlacz nakładamy, nad różem, na grzbiet nosa, pod łuk brwiowy oraz nad górną wargą. Fajnym trikiem na podkreślenie kości policzkowych będzie zastosowanie: na samej górze kości policzkowej rozświetlacza, brązujących perełek pod kością, a w środku różu (rozetrzyjmy granice). Genialny rozświetlacz to: Wibo Diamond Iluminator, Lirene Shiny Touch.

Oczy są istotnym elementem twarzy, przyciągają uwagę. Brunetki najczęściej mają piwne, czarne lub zielone tęczówki. Powtarzany często mit mówi, że do brązowych oczu i ciemnych włosów nie stosuje się cieni w tychże kolorach. Absolutna bzdura. W makijażu dziennym brązy, beże są jak najbardziej wskazane, ponieważ subtelnie podkreślają spojrzenie, a nie rzucają się w oczy.

Cień tajemniczo wygląda nałożony na obie powieki. Dolną powiekę możemy dodatkowo podkreślić czarną kredką, a na górnej narysować eyelinerem kreskę, w zależności od kształtu oka (dla pań dojrzałych ostre kreski nie są polecane, ponieważ podkreślą zmarszczki i nie wyglądają efektownie na powiece, która lekko straciła jędrność. W zamian warto użyć kredki, szarej, grafitowej i rozetrzeć ją, aby kontury stały się płynne).

Genialnie przy ciemnych oczach prezentuje się cień w kolorze złota, fioletu, granatu, zieleni. W upały możemy użyć, np. kredki w wybranym kolorze tylko na dolną powiekę. Wewnętrzne kąciki rozświetlmy rozświetlaczem lub jasnym cieniem (chyba, że mamy szeroko rozstawione oczy, wtedy zrezygnujmy z tego zabiegu).

Nie warto zostawiać rzęs bez choćby jednej warstwy tuszu. Lepiej zrezygnujmy z cieni, kredki, ale pamiętajmy, że nic nie podkreśli spojrzenia tak, jak długie rzęsy. Doskonałą maskarę oferuje: Rimmel Retro Glam, Rimell Ekstra Super Lash, L’Oreal Paris, Volume Million Lashes, Maybelline Lash Sensational, False Lash Wings, L’Oreal Paris Midnight Black, Volume Effet Faux Cils YSL, Eveline Volume Celebrity.

Pozostaje kwestia ust. Mogą być w naturalnym kolorze, zwłaszcza, jeśli masz ograniczenia zawodowe i postawiłaś na  makijaż oczu, ale …nie muszą. Nawet w odcieniach nude warto użyć konturówki, poprawimy kształt warg, a szminka będzie lepiej się trzymać. Nad łuk kupidyna nałóżmy rozświetlacz, wargi będą pełniejsze. Obrysujmy je kredką w kolorze zbliżonym do naturalnej barwy ust, bezbarwną lub w odcieniu pomadki. Bezpieczne nude posiadają bardzo szeroką gamę kolorystyczną. Brązy, brzoskwinie, łosoś to kolory dla Ciebie.

Przed umalowaniem możemy lekko przypudrować wargi, make up będzie trwalszy. Kolor szminki dla brunetki powinien być dobrany do karnacji, odcienia włosów oraz reszty makijażu. W tym sezonie warto spróbować fioletu, śliwki, mocnej czerwieni, bordo. Brunetka wygląda w nich genialnie! Pamiętajmy jednak, że z takim kolorem na ustach nie zostaniemy niezauważone. Stawiamy na mat przy tak intensywnym kolorze. Wygląda on bardzo elegancko.

Makijaż dzienny ma dawać wrażenie wypoczętej, pogodnej twarzy (uzyskamy to rozświetlaczem i różem). W lecie nie musimy stosować pudru, aby zmatowić cerę. Lepiej skorzystać z bibułek matujących, niż nakładać kolejną warstwę kosmetyku (przy wysokich temperaturach mogą spływać z twarzy, ważyć się). Klasyka u brunetki, czyli wytuszowane rzęsy, czarna kreska na górnej powiece oraz czerwone wargi, będzie wyglądała szykowanie i niezbyt agresywnie przy ciemniej oprawie oczu, czarnych włosach.

Makijaż wieczorowy dla brunetki oraz makijaż dla blondynki i rudej w kolejnych częściach.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: