Zraniona miłość

Widzisz, tego roku maj jest jakby mniej majowy

Racja, to ja mam w oku smutek…

Spójrz, te drzewa są na pewno mniej zielone

Wyblakły jak moja nadzieja…

Słyszysz, ptaki śpiewają chórem pożegnalne psalmy

Tak to marsz żałobny dla niej…

Zobacz, deszcz pada rytmicznie, niosąc echo tamtego krzyku

Pamiętam, niebo płacze razem z nami…

Nic nie mówisz- zgoda, milczenie to Twoja jedyna odpowiedź

Wiem, nie chciałeś, to nie Twoja wina

Kurier pomylił adresy, dostarczając przesyłkę nie do tego serca

Wybacz Boże- nie wyszła Ci ta wiosna

A ten maj nigdy już nie będzie do końca majowy…

Mimo, iż kalendarz uparcie pokazuje lipiec, wiele z nas zatrzymało się na którymś maju, wrześniu, a może grudniu. Utracona miłość ciągnie się za niejedną z nas, całymi latami. Mimo upływającego czasu niewiele się zmienia. Wspomnienia przychodzą w najmniej potrzebnych momentach, uciekając z najmroczniejszych zakamarków duszy. Choć dziś już tak nie boli, takie blizny się nie goją. Zostawiają czasami jedyny ślad po uczuciu, które nie ma najmniejszej ochoty odejść.

Dla wielu z nas staje się ono przekleństwem, a mieszanka miłości i zarazem nienawiści bywa bardzo niebezpieczna. Potrafi diametralnie zmienić nasze życie, a wraz ze swoim odejściem zabija tamtą, szaloną dziewczynę.

Być może odebrano Ci niewinność i radość z każdego dnia. Być może odebrano Ci godność i zdeptano marzenia. Być może odebrano Ci wiarę, zaufanie, stłamszono pewność siebie. Być może odebrano Ci spokój i poczucie własnej wartości. Być może odebrano Ci czułość i wrażliwość. Być może odebrano Ci dawną Ciebie, której oczy błyszczały, widząc piękno świata. Być może dziś błyszczą w nich tylko łzy, płynące, gdy nikt nie patrzy. Być może uważasz, że odebrano Ci wszystko…

Kobieto, którą tak bardzo skrzywdzono, spójrz w przeszłość i znajdź siłę, jaką od zawsze miałaś w sobie. Tej siły nikt Ci nie odbierze, bo nikt Ci jej nie ofiarował. Była i jest w Tobie. Nie zmyją jej łzy, nie zadusi szloch, nie przytłoczy rozpacz. Spójrz w dal i zawołaj ją, a stanie przed Tobą, oddając utraconą pewność. Zapamiętaj, ta siła, dzięki której pogrzebiesz lęk i uśmiechniesz się nie tylko do zdjęcia, ma Twoje imię.

One thought on “Zraniona miłość

Add yours

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: