Zakazana miłość-związek, o którym się nie mówi…

Status na Facebook’u wyświetla komunikat „to skomplikowane”. Podczas rodzinnych uroczystości modlisz się, aby niewygodny dla Ciebie temat nie został wspomniany. W pracy sprytnie wykręcasz się od odpowiedzi. Z każdymi urodzinami kwestia ta sprawia Ci coraz więcej problemów. Trudny związek… Niestety zdarza się, że nie każdy może zawrzeć związek małżeński (nie każdy chce), mieć dwójkę, swoich dzieci i psa.

Wiele osób tkwi w relacjach, o których w naszym społeczeństwie głośno się nie mówi. Zakazana miłość ma wiele typów: związek z różnicą wieku, związek osób z odmiennym stanem cywilnym, związek bez ślubu, związek z osobą mającą zobowiązania z przeszłości, związek nieakceptowany z racji pełnionego zawodu partnera…

Oczywiście każdy jest kowalem swojego losu, ale dopiero ktoś, kto przeżył taką relacje potrafi zrozumieć, że nie nad wszystkim da się zapanować, nie wszystko było zaplanowane. Zwyczajne „zdarza się”. Nie ważne, jakiego typu relacja, odmienna od ogólnie przyjętych schematów zdarzyła się w Twoim przypadku. Za każdym razem stawia ona „szczęśliwców” w stan zakłopotania.

Schematy myślowe, stereotypy krążące w społeczeństwie zmuszają nas do wstydzenia się własnych wyborów. Wymagają od nas (nie wiedzieć, jakim prawem) tłumaczenia, zdawania sprawozdania ze swojego życia, z podjętych świadomie decyzji.

„Jak to możliwe? Jak mogłaś zrobić coś takiego? Co ludzie powiedzą?” To pytania, których najbardziej boją się osoby będące w nietypowej relacji. Niektórzy ze strachu przed reakcją otoczenia ukrywają prawdę latami, wstydzą się pokazać razem, zmuszeni poczuciem humoru otoczenia wyprowadzają się z miejsca zamieszkania lub co gorsza rozstają się, nie wytrzymując presji.

Jakim prawem stawiamy się na pozycji sędziów, oceniając czyjeś życie? Dlaczego tak bardzo bulwersuje nas coś, co w ogóle nas nie dotyczy? Na jakiej podstawie dokonujemy wartościowania relacji, w której sami nie tkwimy? Kto dał nam możliwość skreślania innego człowieka, umniejszania jego zalet, traktowania go, jak trędowatego wyrzutka, tylko dlatego, że, np. postanowił się rozwieść i iść dalej u boku kogoś innego?

Nie chodzi tu o popieranie rozpadu jednego związku dla budowania innego. Chodzi o obiektywizm i odrobinę tolerancji oraz zbudzenie świadomości, że oceniać możemy tylko i wyłącznie siebie. Skoro czegoś nie akceptujesz, coś jest niezgodne z Twoimi przekonaniami, zasadami po prostu tego nie rób, ale nie dawaj sobie prawa do „metkowania” innych ludzi.

Ty, która świadomie zdecydowałaś się na pewien związek, nie pozwól, aby inni decydowali o Twoim postępowaniu. Nie dawaj przyzwolenia na ocenianie Twojej osoby przez pryzmat realcji, w której jesteś. Nie daj wmówić sobie, że robisz źle, tylko dlatego, że w Twojej miejscowości uważają to za skandal obyczajowy. Nie zgadzaj się, aby schematy rządziły życiem, które jest Twoje i nazywały Twoją miłość zakazaną.

Być może przyjdzie Ci się kiedyś z tego rozliczyć.  Być może kiedyś będziesz żałować, ale wtedy będzie to tylko Twój żal. Nie doprowadzaj do sytuacji, w której podążając drogą wyznaczoną Ci przez rodziców, ciotki, sąsiadów, na starość pomyślisz „dlaczego nie spróbowałam, dlaczego byłam za słaba, by walczyć o swoje szczęcie?”

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: