Mojej Mamie…

Bo nie ma nikogo ważniejszego niż Matka....   Tej, której godziny odmierzał mój płacz I której noc myliła się z dniem, Tej, której dłonie zacierały mój ból I której ramiona odpędzały cały strach             Dziękuję… Tej, której słowa wskazywały drogę I której dłoń wyciągała z zakrętów, Tej, której łzy dekorowały mój sukces I której spojrzenie... Continue Reading →

Advertisements

Śmierć dziecka…ból, który nie odejdzie nigdy

Nowoczesna Kobieto, Czytając twój tekst o poronieniu, łzy same leciały mi po policzku. Nie, nie doświadczyłam osobiście utraty ciąży. Spotkało mnie coś gorszego. Trzy lata temu pochowałam swojego dwuletniego Synka, a wraz z nim siebie i swoje życie. Oczywiście fizycznie funkcjonuję, ale nie ma we mnie już chyba nic więcej, oprócz cielesnego opakowania. Ostatnio w... Continue Reading →

Poronienie, chwila, w której budzi się Anioł…

„Na białej, zimniej ścianie w jednym punkcie zawieszony jest błędny wzrok. Oczy, które zgasły w jednej chwili, zamglone od łez, spoglądają tępo, jak z zaświatów i nie wiadomo, czy przypadkiem nie są już na tamtym świecie… Niewygodne, szpitalnie łóżko nagle nie ma już żadnego znaczenia. Przypomina trumnę, w której już się nic się nie czuje…ale nawet... Continue Reading →

Odpoczynek, luksus XXI wieku

Wstajemy wcześnie rano, biegniemy do pracy, w której najczęściej siedzimy po godzinach. Padnięci, wracamy do domu późnym wieczorem, odwiedzając po drodze supermarkety. Po powrocie do miejsca rodzinnego ogniska, wyglądającego najczęściej, jak po tornadzie okazuje się, że wolelibyśmy chyba wrócić do pracy... Niestety, pranie, kolacja, lekcje z dziećmi nie zrobią się same. Pies, mimo całej swojej... Continue Reading →

WordPress.com.

Up ↑